top of page

Dlaczego WordPress się sypie i "wykrzacza", czyli szersze spojrzenie na kwestie robienia stron www.

Zaktualizowano: 4 sty 2022

Ja i WordPress znamy się jak łyse konie, bo w zasadzie od kiedy ta platforma istnieje, czyli od 2003 roku. Przy okazji w roku 2021, ten system osiąga pełnoletność.


Jako entuzjastka platform jakichkolwiek sądziłam, że to cud technologiczny

i można dzięki temu edytorowi robić strony w bardzo dobrym wydaniu.


Według badań przeprowadzonych przez W3Techs na temat najnowszego wykorzystania danych systemów zarządzania treścią, WordPress ma prawie 41% całkowitego udziału wszystkich stron internetowych.


Oznacza to, że na każde 100 witryn 41 jest w całości lub częściowo obsługiwanych przez WordPressa. Liczba rzeczywiście jest ogromna, ale czy to oznacza, że ​​WordPress to najlepsza opcja do zbudowania Twojej witryny?


Cóż, krótka odpowiedź brzmi: Nie!


Przyjrzyjmy się temu bliżej i omówmy główne powody, dla których WordPress dzisiaj jest już przeżytkiem i dlaczego lepiej zapomnieć o WordPressie, jeśli chcesz mieć bezpieczną witrynę biznesową o wysokiej wydajności z perspektywą dalszego jej rozwoju funkcjonalnego.


Powód 1: WordPress został stworzony jako platforma blogowa, jak nawet sama nazwa wskazuje, a nie platforma CMS - czyli wszyscy używają go nie do końca tak jak trzeba :)


WordPress został zaprojektowany tylko jako platforma blogowa a potem z biegiem lat, zbudowano do niego coraz więcej wtyczek. Przez co zmienił się w wielką platformę CMS, którą wszyscy znają, ale którą do końca nie jest.


WordPress jak dla mnie jest tymczasowym rozwiązaniem w przypadku małych biznesów, które nie mają budżetu na rozwój online - czyli lepsze to niż nic, ale jako rozwiązanie docelowe lub nowoczesne, uznać WordPressa podrostu nie można.


Jeśli poważnie podchodzisz do swojego biznesu i myślisz, że będzie się on rozwijał, sugerowałabym wybór platformy CMS na wyższym poziomie, a nie coś co takie rozwiązanie zastępuje.


WordPress działa do pewnego momentu, ale brakuje mu wielu nieodłącznych funkcji, które moim zdaniem powinna mieć platforma CMS. Jest nieodpowiedni pod względem jakości nie tylko back-endu ale i front-endu. Wszystko co Ci się udało stworzyć na stronie i za to zapłaciłeś pieniędzmi lub czasem, może po jednej aktualizacji wtyczki wywalić się w kosmos :)


Praktycznie od razu bierzemy sobie na barki wszystkie problemy stron WordPressowych i kompletnie tego nie wiemy, dopóki nie zacznie się "wykrzaczać", czyli psuć.


Skąd to wiem -od klientów innych agencji i projektantów, którzy trafiają do mnie z jednym i tym samym hasłem na ustach -


"Proszę powiedzieć, że uratuje Pani moją stronę.

Nawet nie pytam na czym stoi :)


Moim zdaniem platforma CMS powinna być z natury bezpieczna, jednak w WordPressie musisz zainstalować co najmniej dwie wtyczki, aby sprawić wrażenie, że jest choć odrobinę bezpieczna. Oczywiście wtyczki to jedno a aktualizacje to drugie, więc nie ma takiej całkowitej pewności jak to ostatecznie się będzie odbywać.


Moim zdaniem to świetne narzędzie dla hazardzistów, którzy uwielbiają ryzyko, niepewność i dreszczyk emocji, bo to jest w pakiecie. Dlaczego?


Trzeba pamiętać że autorami wtyczek do WordPresa są wszyscy. Czyli każda wtyczka może być zrobiona bardzo dobrze przez programistę, ale również bardzo źle przez amatora, studenta, hakera itp. Zatem mamy loterię :)


Podobno tylko Chuck Noris wie co się stanie po aktualizacji wtyczek w WordPressie:)


Przypominam, że brak aktualizacji wtyczek również nie gwarantuje, że strona będzie działać poprawnie w różnych przeglądarkach.


Powód 2: WordPress od zawsze miał i nadal ma problemy z bezpieczeństwem.

Dlaczego wielu użytkowników WordPressa twierdzi, że bezpieczeństwo jest słabe? Cóż, to dlatego, że używa starszej wersji PHP, która jest dość przestarzała.


W tych wersjach PHP istnieją luki w zabezpieczeniach, a fakt, że WordPress obsługuje starsze wersje, sprawia, że ​​jest bardziej podatny na problemy z bezpieczeństwem.


Wiele wtyczek i motywów zwykle powoduje luki w zabezpieczeniach WordPressa.

I tak się dzieje, gdy masz dużą i otwartą społeczność, jaka tworzy się wokół platformy WordPress, gdzie każdy może stworzyć wtyczkę.


Nie ma żadnego, procesu weryfikacyjnego osoby, która tworzy wtyczkę ani nic w stylu systemu kontroli ich jakości lub czegoś podobnego.


Dlatego strony WordPress mają bardzo niski poziom bezpieczeństwa i stają się głównym celem hakerów, którzy całkowicie przejmują kontrolę nad stroną, sklepem, całymi materiałami, również danymi klientów oraz czasami również i kart kredytowych. Pamiętajmy, że w polityce prywatności za bezpieczeństwo danych odpowiada nasza firma :)


Nie lubię zatem kupować przy pomocy karty w sklepach postawionych na WrodPress-ie - jakoś mnie to odstrasza, ale ja mam pewną świadomość - inni niekoniecznie.


Istnieją ogólnodostępne listy luk w zabezpieczeniach wtyczek WordPress i nie trzeba do tego być jakimś wybitnym hakerem. Tak jak wspominałam, niektórzy z nich tworzą te wtyczki z lukami i są one powszechnie instalowane - zabawne co?


Powód 3: WordPress jest powolny

Witryny WordPress są rzeczywiście powolne. Bazę kodu WordPressa można uznać za przestarzałą.


Ładowanie takiej strony zajmuje ponad 5-11 sekund, a w przypadku słabszego Internetu, serwer odrzuca prośbę z przeglądarki o jej wyświetleniu, bo trwa to za długo. Wówczas nasi użytkownicy od nas uciekają a my nawet o tym nie wiemy.

Strona WordPressowa, musi być totalnie "goła" lub nazwijmy to skrajnie minimalistyczna by działała szybko. Nie ma zatem mowy o dynamicznych bazach danych, których lekkość powoduje że mimo wielu elementów na stronie wszystko działa bardzo szybko.


Ale moim zdaniem niesprawiedliwe jest to, że wiele witryn WordPress jest powolnych, przez wiele wtyczek i motywów, więc musimy wybierać pomiędzy ładna a szybką stroną. Motywy, które kupujesz np. od ThemeForest, musisz bardzo przerabiać, aby stały ci się użyteczne, więc koło nam się zamyka.


Po zmianach WordPress musi wykonać wszystkie obliczenia, aby witrynę odpowiednio renderować, więc zasługuje on na miano powolnego z zasady, ale głównie jest wolniejszy z powodu tego, co ludzie zwykle robią na motywach i wtyczkach.


Powód 4: Częste aktualizacje WordPress

Kolejny powód, dla którego budowanie strony internetowej na WordPressie jest złym pomysłem, to fakt że jego aktualizacje nie zawsze dotyczą ulepszeń, czasami powodują błędy i awarie witryny.


Musisz więc przetestować wszystkie nowe funkcje przed zainstalowaniem aktualizacji, co nie jest najciekawszym sposobem na spędzenie wolnego czasu.


Czasami w ciągu miesiąca pojawia się wiele głównych wersji WordPressa, ale oczywiście wielokrotne aktualizowanie witryny w ciągu miesiąca byłoby bardzo ryzykowne, podobnie jak jego nie aktualizowanie :)


Także ten... jeśli planujesz budowanie witryny na WordPressie, to jednak powiedz rodzinie i znajomym że od tego mementu wszystkie wolne chwile spędzisz na rozkminianiu czy instalować aktualizację czy nie - na pewno zrozumieją :)


Powód 6: Słabe SEO

Kolejna wada WordPressa związana jest z optymalizacją pod kątem wyszukiwarek. WordPress uchodzi za platformę przyjazną SEO, ale zapewnia tylko podstawową optymalizację.


Jeśli chcesz mieć więcej, musisz pobrać specjalne wtyczki SEO, które mogą spowolnić ładowanie Twojej witryny. Mapy witryn są ważną częścią SEO, a WordPress jest znany z tego, że miesza mapy witryn i tagowanie.

Tak czy inaczej będziesz musiał zatrudnić specjalistę SEO.


No tak, ale musi być jakaś Alternatywa - cytując mój ulubiony serial :)

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, gdy pytają o realizacje strony, że istnieją lepsze alternatywy od WordPressa i cały świat o tym wie . Jeśli chcesz zbudować stronę , to na początek zapytaj czy Twój projektant stron internetowych może Ci zaproponować jakieś inne platformy.


Możesz również samemu wykonać rozeznanie w temacie i sprawdzić które z nich dadzą Ci najlepsze rozwiązania pod kątem rozwoju firmy, ale również oszczędności czasu w przypadku budowania np. automatyzacji marketingu cyfrowego.


Sprawdź na której platformie będziesz mieć dostęp do nowoczesnych rozwiązań i automatyzacji, które usprawnią Twoją prace z klientem i będą świadczyć o Twoim profesjonalizmie.


Podsumowując :


Jeśli masz przed sobą temat uruchomienia strony, sklepu online lub innego przedsięwzięcia tego typu, to dobierając swoje narzędzia pracy - a edytor strony nim jest, warto się temu dokładniej przyjrzeć i realnie ocenić plusy i minusy.


Mam wielu klientów, którzy jakiś czas temu postawili wszystko na nie do końca pewnym rozwiązaniu i wiele stracili. Dlatego też powstał ten artykuł.


Jeśli nie czujesz się pewnie w tych temacie, a jednak musisz go podjąć, to zapraszam na konsultacje :)


Pozdrawiam

Małgosia z Milimetriks :)








56 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page