top of page

Połowa roku, czyli krótkie podsumowanie i dalsza strategia

Jest środek lata i w sumie fajnie, bo moi klienci nieco odpuszczają działania marketingowe i odpoczywają, a ja mam chwilę oddechu. Mam czas, żeby się zastanowić i podsumować dwa pierwsze kwartały roku. A tak w ogóle wakacje i lato to dobry czas żeby się zastanowić i zweryfikować roczne plany.


Mam dłuższy dzień i piękne letnie poranki, kiedy słońce nie daje spać i otwiera mi głowę. Właśnie rankiem kiedy jestem wypoczęta i świat jeszcze śpi, to wiem że mogę poświęcić chwilę, żeby pomyśleć o tym, co właściwie planowałam i co warto by było jednak zmienić. zazwyczaj odręcznie spisuje swoje spostrzeżenia, pomysły i ustalenia, w bardzo prostej formie. Potem rozbudowuje to w bardziej szczegółowy dalszy plan.


W tym roku uznałam, że chcę popracować nad nowym i dosyć sporym projektem i dobrze by było zacząć powoli nad nim pracować. Tylko jak to wpleść w te działania obecne, które i tak są już napięte?


U mnie z planami jest trochę jak z szafą - jak się wysypuje i nie mieści - to trzeba wszystko poukładać od nowa. Taka mała rewolucja, żeby zrobić przestrzeń, bo nie wszystko co jest zaplanowane jest potrzebne.


Tutaj przydałoby się trochę pozmieniać dotychczasowy porządek, który i tak już wygląda na lekko zabałaganiony. Czyli, najpierw porządki i szerokie ustalenia.


Dobra - mamy trzy miesiące do dyspozycji :


Lipiec - porządki i robienie przestrzeni

Sierpień - czas regeneracji sił i otwieranie głowy na coś nowego

Wrzesień - uruchomienie nowego projektu


Ok. Szerokie ustalenia są , teraz można je rozpisać na drobniejsze kroki :


1 tydzień lipca - papierologia, archiwizacja, podsumowania finansowe

2 tydzień lipca - ustalenie działań delegowanych dalej

3 tydzień lipca - nowe wyceny i aktualizacja oferty

4 tydzień lipca - nowe procedury działania jeśli są potrzebne


1 tydzień sierpnia - urlop offline

2 tydzień sierpnia - urlop offline

3 tydzień sierpnia - kursy i szkolenia dla nowego projektu

4 tydzień sierpnia - trening skupienia i nowe automatyzacje


1 tydzień września - nowy projekt etap 1

2 tydzień września - nowy projekt etap 2

3 tydzień września - nowy projekt etap 3

4 tydzień września - nowy projekt zakończenie wdrożenia


Potem jeszcze rozpiska każdego z tygodni, bo nigdy nie robię projektu rzucając wszystkie inne działania. Zawsze jest to element dodatkowy, ale nie dominujący.

Moim zdaniem to klucz do ostatecznej finalizacji i nie przeciążania się jednego rodzaju działaniami.


Poza tym chyba wszystkie systemy zarzadzania projektami uczą właśnie takiego podejścia, tak aby móc jednocześnie prowadzić wiele projektów. Dzięki temu żaden projekt mnie nie znudzi i nie zmęczy. Potem tylko zwiększam skalę, ale metoda jest identyczna.


Tym sposobem mam zarys planu i mogę spokojnie dopić kawę i wrócić do tematu następnego dnia rano. Cały proces trwa około 30 minut dziennie, ale liczy się systematyczność i konsekwencja.


Dzięki temu idę powoli do przodu, a nie pędzę na oślep. dodatkowo mam w głowie ten plan i jestem dużo spokojniejsza i skupiona. Łatwo zauważam stopień realizacji lub zatrzymania projektu i wówczas mam nad nim faktyczną kontrolę.


Oczywiście można do tego wykorzystać narzędzia różnego typu, ale z racji tego, że wiele czasu spędzam przed komputerem, to mam tylko notes i coś do pisania.

Zdecydowanie wolę taką formę, bo sprzyja kreatywności i kiedy mamy coś w ręce i nią piszemy to inaczej działa nasz mózg, niż jak usiądziemy przed monitorem.


Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Polecam taki sposób układania sobie różnych planów, wcale nie potrzeba żadnych kursów ani szkoleń, żeby sobie na spokojnie poplanować i poukładać pewne rzeczy.


Chyba trudniejsze od samego planowania jest to, by pokonać w głowie różne rozproszenia i wymówki by do niczego się w żaden sposób nie zobowiązywać, bo jak nie wyjdzie to będzie wiadoma porażka.


Moim zdaniem taka metoda właśnie pomaga w przełamaniu tego wrażenia, że nie umiemy planować i nie robimy tego, bo potem i tak nic nie wychodzi. Ja się nauczyłam tym prostym sposobem wdrażać naprawdę duże projekty, bo najważniejsze jest aby prostymi i małymi krokami ruszyć z miejsca.


Pozdrawiam

Małgosia z Milimetriks :)








12 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page